Nie czekaj latami na skierowanie z NFZ. ZUS wyśle do sanatorium od ręki
Nie czekaj latami na skierowanie z NFZ. ZUS wyśle do sanatorium od ręki
Niepelnosprawni.pl

Od 20 lat ZUS wysyła pacjentów do sanatoriów. Po co czekać na skierowanie do sanatorium miesiącami, skoro można dostać decyzję w kilkanaście dni? Jeśli jesteś ubezpieczonym, a stan Twojego zdrowia grozi niezdolnością do pracy, postaraj się o skierowanie na rehabilitację leczniczą w ZUS. W tym roku swoje leczenie w sanatorium zakończyło już ponad 50 tys. osób. 1,2 mln osób już skorzystało z wyjazdów do sanatorium ze skierowaniem z ZUS.

- Na skierowanie z NFZ czeka się około dwóch lat. W ZUS tylko dwa miesiące, a gdy jest pilne wskazanie lekarskie, to na rehabilitację wyjechać można jeszcze w czasie zwolnienia lekarskiego – mówi Iwona Kowalska, regionalny rzecznik prasowy ZUS we Wrocławiu. – Co najważniejsze, w przeciwieństwie do NFZ, osoba skierowana na takie leczenie nie musi ponosić żadnych kosztów związanych ze swoją kuracją, pobytem i dojazdem do uzdrowiska. Nie musimy także korzystać z urlopu wypoczynkowego. Gdy mamy skierowanie do sanatorium, lekarz wystawi nam zwolnienie.

Szybka rehabilitacja

Prewencja rentowa to przeciwdziałanie pogarszającemu się stanowi zdrowia. Czas w tym przypadku jest kluczowy, bo dalsze miesiące pracy, mimo pogarszającego się zdrowia, mogą przynieść nieodwracalne skutki i pozbawić możliwości dalszej pracy. Dlatego oferta ZUS jest tak atrakcyjna. W przeciwieństwie do sanatoriów NFZ, czas oczekiwania na skierowanie jest zdecydowanie krótszy. W przypadku chorób zawodowych i wypadków przy pracy pacjenci kierowani są do sanatoriów już na kolejny turnus. Odsetek pozytywnie rozpatrzonych wniosków to około 80 proc.

Kim są osoby korzystające z uzdrowisk ZUS? Największą grupę, niemal 30 proc., stanowią mieszkańcy Mazowsza i Górnego Śląska. Na tę ścieżkę poprawy kondycji zdrowotnej w równej mierze decydują się kobiety, jak i mężczyźni, choć spośród 45 tys. pacjentów nieznacznie więcej było kobiet – 24 tys. Do sanatorium wyjeżdżają już nawet nastolatki, ale odsetek pacjentów zwiększa się dopiero w grupie wiekowej 30-39 lat. Rehabilitowani mężczyźni w wieku 50-59 to 39 proc. panów, natomiast odsetek pań w tym wieku to 49 proc.. Przeważnie powodem podjęcia leczenia są schorzenia narządów ruchu i krążenia oraz inne, będące najczęstszą przyczyną niezdolności do pracy.

Dokąd można wyjechać?

Dolny Śląsk jest wyjątkowo bogaty w bazę uzdrowiskową.

- W naszym województwie aż w 23 obiektach prowadzona jest rehabilitacja, na którą można wyjechać ze skierowaniem z ZUS – opowiada Iwona Kowalska. – W małopolskim tych obiektów jest 18, a kujawsko-pomorskim zaledwie 16.

W sumie ZUS ma podpisane umowy ze 131 uzdrowiskami i placówkami medycznymi w całej Polsce. Coraz większa popularność wyjazdów do sanatoriów na koszt ZUS wynika przede wszystkim z poszerzającej się oferty rehabilitacyjnej. 20 lat temu sanatoria, z którymi współpracował ZUS, prowadziły leczenie schorzeń tylko z dwóch grup: narządów ruchu i krążenia. Dzisiaj z leczenia mogą korzystać cierpiący na schorzenia krążenia, narządów ruchu, układu oddechowego, głosu, a także osoby ze schorzeniami psychosomatycznymi oraz po leczeniu onkologicznym raka piersi. Ponadto problemy z narządami ruchu i krążeniem można podreperować w trybie ambulatoryjnym, czyli w miejscu zamieszkania.

W 2009 r. ZUS wprowadził także możliwość rehabilitacji kardiologicznej w swoim domu, monitorowanej telemetrycznie. Od 2010 r. ZUS realizuje program dla kobiet po mastektomii, wspomaga on proces dochodzenia do pełnej sprawności po przebytym zabiegu. Od września 2016 r. w Otwocku prowadzony jest stacjonarny pilotażowy program wczesnej rehabilitacji leczniczej dla osób, które podczas wypadku, w szczególności przy pracy, doznały urazu narządu ruchu.

Więcej w Portalu Niepelnosprawni.pl

 

 
 
 
 
 
© 2014 - 2019  Wszystkie prawa zastrzeżone.  Grupa Emediaweb.pl